Strona główna Jak to działa? O nas Kontakt Zaloguj się Zarejestruj się
Uwaga! Od godziny 23:00, 15.02.2014 do godziny 02:00 16.02.2014 serwis będzie niedostępny z powodu prac konserwacyjnych.
Okiem eksperta Powrót do listy artykułów
Zazdrość w związku - jak sobie z nią radzić?
2016-01-18 20:02:37

Czasami trudno zrozumieć nam sytuacje, w których nasz obecny partner czy partnerka przyjaźnią się ze swoimi "eks", poświęcają czas komuś lub czemuś innemu, dają nam mniej uwagi niż byśmy tego oczekiwali. Dlaczego te sytuacje przyprawiają nas o zazdrość? O tym, jak radzić sobie z zazdrością w związku i jak nie dopuścić, by zniszczyła nasze relacje opowiada Ewa Kaczorkiewicz, psycholog i psychoterapeuta, ekspert ds. relacji partnerskich.

 

Okiem eksperta Gdy budujemy relację w wieku dojrzałym, często się zdarza, że nasz partner lub partnerka ma różnego rodzaju zobowiązania – spędza sporo czasu w pracy, bo zajmuje kierownicze stanowisko, płaci wysokie alimenty byłej żonie i poświęca dużo czasu ich wspólnym dzieciom, intensywnie angażuje się w opiekę nad niedołężnymi rodzicami lub też nad wnukami. Jeśli drugi z partnerów także ma wiele zobowiązań, to być może łatwiej nam jest zrozumieć siebie nawzajem i zaakceptować sytuację, w której mamy dla siebie ograniczoną ilość czasu, uwagi lub innych istotnych zasobów. Trudniej jest, gdy brakuje symetrii, to jest gdy jedna z osób chce się zaangażować w relację bardzo intensywnie, druga zaś robi to w mniejszym stopiu. Często w takim momencie rodzi się zazdrość. Zazdrość o czas poświęcany komuś lub czemuś innemu, o uwagę, której my nie dostajemy, o pieniądze wydawane na dzieci partnera i sprawiające, że nie stać nas na wymarzone wspólne wakacje, o pracę po godzinach i długie rozmowy z podwładnymi w weekend. Możemy sobie wielokrotnie tłumaczyć, że przecież sytuacja życiowa wymaga od naszego partnera takiego rodzaju zaangażowania, niemniej zazdrość powraca. Trudna tym bardziej, że przy okazji możemy zacząć gorzej myśleć na swój temat. Nie powinniśmy przecież być zazdrośni o to, że nasz partner opiekuje się swoją schorowaną matką albo o to, że poświęca czas na kontakt z dziećmi. Zazdrość bywa także często przyczyną problemów w relacji – konfliktów, wzajemnego oddalenia a nawet rozstań. Co można z nią zrobić? Jak nie dopuścić do tego, by zazdrość zniszczyła naszą relację a jednocześnie zadbać o siebie?

 

Podejście, które zaproponuję, jest może nieoczywiste, ale za to wierzę, że może być skuteczniejsze niż tradycyjne porady w stylu: porozmawiaj z partnerem, zrozum jego sytuację, spróbuj opanować emocje. To wszystko może być potrzebne, ale zacząć warto od spojrzenia na siebie i bliższego poznania naszej zazdrości. Gdy czujemy intensywne emocje takie jak właśnie zazdrość czy złość, z którą także często słabo sobie radzimy, od razu chcemy coś z nimi zrobić – opanować, stłumić, nie czuć, zarządzać itp. Tymczasem uczucia są dla nas sygnałem, że dzieje się coś istotnego, co wymaga naszej uwagi i reakcji. Warto je zgłębiać, uczyć się rozumieć, co sygnalizują. Być może pod zazdrością kryją się jakieś inne uczucia? Niepokój? Lęk? Smutek? Bezradność? Złość? Być może przyczyną zazdrości jest to, że jakieś ważne dla nas potrzeby nie są zaspokajane? Może potrzebujemy bliskości? Złagodzenia niepokoju dotyczącego naszej relacji z partnerem? Zapewnienia, że jesteśmy ważni i nadal atrakcyjni? Warto też zobaczyć, w jakich sytuacjach pojawia się w nas uczucie zazdrości. To może nas naprowadzić na trop dotyczący tego, o co właściwie chodzi. Być może robimy się bardziej zazdrośni wtedy, gdy czujemy się z jakiegoś powodu słabsi, bezbronni, mniej atrakcyjni. Chcielibyśmy, by to nasz partner był tym, który nas wesprze, a tymczasem on zajmuje się innymi sprawami lub innymi osobami. Może być też tak, że sytuacja, w której rodzi się w nas zazdrość, jakoś nam przypomina przeszłe trudne doświadczenia, przez co intensywniej niż zwykle reagujemy.

 

W podejściu, które proponuję, ważne jest, by intensywnie patrzeć w głąb siebie, tam szukać wskazówek do lepszego rozumienia i czucia, a dopiero potem zajmować się działaniami na zewnątrz. Bo dopiero wtedy te działania będą dopasowane do naszych potrzeb, pomogą nam je zaspokoić i poczuć się lepiej. Jeśli na przykład okaże się, że pod zazdrością kryje się lęk o stan naszej relacji z partnerem, możemy z nim o tym porozmawiać, sprawdzić, jak jest naprawdę i czy jest się o co niepokoić. Jeśli pod zazdrością czai się poczucie małej atrakcyjności, możemy pracować nad poczuciem własnej wartości lub podjąć się działań, które naszą atrakcyjność poprawią (ćwiczenia, dieta, a może wizyta u stylistki?). A jeśli dojdziemy do wniosku, że nasza zazdrość jest szczególnie intensywna z powodu przeszłych bolesnych doświadczeń, możemy uczyć się oddzielać reakcję na to, co dzieje się teraz od reakcji na cierpienie, którego doznaliśmy kiedyś. Możemy też uczyć się, jak łagodzić swoje emocje lub poprosić partnera, by pomógł nam je złagodzić, wiedząc o naszej wrażliwości w tym obszarze. Być może to brzmi skomplikowanie, ale w gruncie rzeczy jest proste. Chodzi o to, by mieć dobry kontakt ze sobą, by rozumieć, co przeżywamy i z czego to wynika, a dopiero potem szukać rozwiązań. Co jeszcze ważne, by szukać przede wszystkim w sobie, bo to jest teren, do którego naprawdę mamy dostęp, a nie, jak to zwykle mamy w zwyczaju, szukać w innych ludziach, przypisując im uczucia, myśli i intencje, co do których nigdy nie możemy być pewni. W swoim gabinecie tak właśnie próbuję pracować zarówno z parami jak i z indywidualnymi osobami, którym zazdrość poważnie utrudnia bycie w bliskiej relacji. Pamiętajmy zatem – najpierw praca nad sobą a potem oczekiwania wobec partnera.

 

Autor: Ekspert serwisu razem50plus.pl - Ewa Kaczorkiewicz, psycholog i psychoterapeuta. Ekspert ds. relacji partnerskich. Prowadzi psychoterapię i terapię par. www.kaczorkiewicz.com

 

Komentarze
  • ELEONOREDodany przez ELEONORE 597 dni temu
    Zazdrosc dla mnie to kwestja nieporozumien i brak szacunku oraz rozmowy,

 

ekspert_razem50plus.pl

ekspert_razem50plus.pl

partner_razem50plus.pl

Copyright 2017 M&M Solutions & razem50plus.pl.2017