Strona główna Jak to działa? O nas Kontakt Zaloguj się Zarejestruj się
Uwaga! Od godziny 23:00, 15.02.2014 do godziny 02:00 16.02.2014 serwis będzie niedostępny z powodu prac konserwacyjnych.
Okiem eksperta Powrót do listy artykułów
Co buduje, a co niszczy związek? Poznaj 5 błędów, których lepiej unikać i 5 zachowań, które warto w sobie wypracować
2016-03-10 14:10:46

Relacje z innymi ludźmi, w tym relacje partnerskie, to prawdopodobnie jedna z najważniejszych spraw w naszym życiu. Z naszej ludzkiej natury wynika, iż jesteśmy istotami razem50plusszukającymi bliskości i bezpieczeństwa w relacjach z innymi - początkowo z naszymi rodzicami, później z rówieśnikami, przyjaciółmi, partnerami, a wreszcie z dziećmi, wnukami czy innymi podopiecznymi. Samotność jest bolesna, nawet jeśli po pewnym czasie się do niej przyzwyczaimy. Dlatego przez całe nasze życie budujemy relacje, żyjemy w nich w bardziej lub mniej satysfakcjonujący sposób, naprawiamy, gdy przechodzą kryzys albo poszukujemy kolejnych, gdy poprzednie się kończą. To całkowicie naturalne. Naturalne są też pytania, które większość z nas zadaje sobie przy każdym kolejnym kryzysie, kłótni czy rozstaniu: Co mogłem zrobić lepiej? Gdzie leży błąd? Czy mogę go jeszcze naprawić i odbudować to, co było między nami? Czy w kolejnym związku uda mi się nie popełnić błędów? Na co powinienem zwrócić uwagę, spotykając się z nową osobą? Choć materia nie jest łatwa i trudno w niej o jednoznaczne porady, wierzę, że niektóre z naszych zachowań budują związek, a inne mogą być dla niego wysoce niekorzystne. Oto moje wskazówki:

 

Co buduje?


Bądź otwarty na partnera, zobacz go i usłysz. Zaciekaw się swoim partnerem. Spójrz na osobę, którą widzisz, tak jakbyś ją spotkał po raz pierwszy w życiu. Kim jest? Jaka jest? Co myśli? Czego potrzebuje? Co czuje? Czym się martwi? Czego obawia? Co go fascynuje? W długich relacjach zbyt często zakładamy, że wiemy już o sobie wszystko. W nowych z kolei zbyt szybko "szufladkujemy" spotykanych ludzi, zakładamy, że wiemy już wszystko o "danym typie" osoby, a przecież bardzo przyjemnie i ciekawie jest poznawać kogoś od nowa.
Włącz empatię i pytaj. Spróbuj "emocjonalnie dostroić się" do partnera, wczuć w jego uczucia. Jeśli nie wiesz, co czuje i na co reaguje, po prostu zapytaj. Jeśli nie wiesz, czego potrzebuje, także pytaj. Mniej się domyślaj. Błędem, który często popełniamy w związkach, jest przypisywanie wszystkich uczuć i reakcji partnera sobie. Myślimy, że coś niepokojącego dzieje się w związku, a tymczasem powodem złości czy braku energii partnera jest nieprzyjemne zachowanie szefa, zmęczenie po pracy albo rozmowa telefoniczna z matką.
Spróbuj zaakceptować to, co jest. Jeśli twojemu partnerowi jest smutno, nie staraj się na siłę go rozweselić. Nie rozwiązuj problemów za niego, nie dawaj dobrych rad. Nie staraj się zmieniać tego, co czuje albo co myśli na temat jakiejś sytuacji. Zaakceptuj, że jest tak, jak jest. To trudne, ale możliwe. Twój parter ma swoje problemy, swoje zadania, swoje relacje z innymi ludźmi, swoje zmartwienia i obawy. Wystarczy, że będziesz blisko i dasz mu znać, że jeśli będzie tego chciał i powie ci, czego potrzebuje, spróbujesz pomóc w miarę swoich możliwości.
Bądź sobą i mów o sobie. Nie sposób być naprawdę blisko, odgrywając jakąś rolę. Udawanie kogoś innego buduje dystans, a autentyczność czyli po prostu bycie sobą takim, jakim się jest, ma szansę zbudować dobrą i bliską relację. Każdy z nas ma swoje wady, niedoskonałości i wrażliwe miejsca. Gdy w relacji czujemy się bezpiecznie, nie wahajmy się do nich przyznać.
Uznaj swoją rolę, odpowiedzialność za związek. W związku dwóch osób każdy ponosi 50% odpowiedzialności za to, co się dzieje. Być może odgrywamy w związku różne role, być może jedno dominuje a drugie jest uległe, albo jedno chce bliskości a drugie woli większy dystans, niemniej relacja jest zawsze relacją dwóch osób i obie te osoby mają wpływ na to, jak są ze sobą. Chcąc naprawić związek albo chcąc zbudować nowy dobry związek, zacznijmy więc od siebie i naszego wkładu w poprzednie niepowodzenia.

 

Co niszczy?


Presja wzajemnego oceniania się. Świat pełen jest ocen i wszyscy chcemy być pozytywnie oceniani przez innych, a jednocześnie to właśnie ocen najbardziej się boimy. Zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym żyjemy pod presją ocen: jak nas oceni szef, co pomyśli sąsiadka, co powiedziałby mój ojciec, gdyby żył i wreszcie często najbardziej krytyczny głos to "co ja o sobie pomyślę, jak ja siebie oceniam". Gdy relacja z bliską osobą oznacza ciągłe ocenianie i bycie ocenianym, bliskość i miłość zamieniają się w napięcie i stres. Ciągłe udowadnianie sobie, kto jest w porządku a kto nie, kto się wywiązuje z obietnic a kto tego nie robi, kto jest winny a kto niewinny, kto jest lepszy a kto gorszy. Takie życie zwykle męczy obie strony.
Oczekiwania, próby zmieniania partnera według naszego uznania. Mówiąc bliskiej nam osobie "Zmień się", mówimy jej jednocześnie "Nie akceptuję cię takim, jaki w tej chwili jesteś". Ten, kto słyszy takie słowa, często zaczyna się bać, że zostanie odrzucony lub porzucony, czuje się mniej wartościowy, traci zaufanie do własnych możliwości, złości się. Czy naprawdę chcemy tego dla bliskiego sobie człowieka? Może lepiej będzie pozwolić mu być tym, kim jest i zmieniać się w taki sposób, jaki on tego chce?
Domyślanie się i założenia na temat partnera. Po latach związku i po związkach nieudanych mamy tendencję do tego, by nie słuchać, co mówi druga osoba, ale domyślać się, co chce powiedzieć i co powie za chwilę, wiedzieć, co ma na myśli, co czuje i co zrobi. W konsekwencji nie słyszymy i nie widzimy naszego partnera tu i teraz, nie reagujemy na niego, ale na nasze wyobrażenia i domysły. Zakładamy na przykład, że będzie miał do nas pretensje, że nas zaatakuje i od razu zaczynamy się bronić. Reagujemy na to, co wymyśliła nasza głowa, co często niestety prowadzi na manowce.
Reagowanie na przeszłość. Jeśli doświadczyliśmy czegoś bolesnego, trudnego, to w naturalny sposób boimy się, że znów może to nas spotkać. Ten lęk często sprawia,
razem50plus że nie zauważamy tego, co nasz partner robi i jaki jest obecnie, ale zamiast tego wciąż reagujemy na to, co było wcześniej. Na przykład dziś i wczoraj mój partner wywiązał się z danej mi obietnicy i sprzątnął po sobie łazienkę, dodatkowo zaś deklaruje, że zrobił to nie dla siebie tylko dlatego, że było to dla mnie ważne. Mogłabym się ucieszyć z czystej łazienki i z tego, że partner uznał moje potrzeby za ważne, ważniejsze niż jego chęć leniuchowania. Tymczasem zamiast tego złoszczę się, że skoro sprzątnął dzisiaj, to mógł to także zrobić wcześniej, gdy wielokrotnie go o to prosiłam, oraz sarkastycznym tonem wyrażam powątpiewanie, czy uda mu się dotrzymać obietnicy w kolejnych dniach. Po takiej "nagrodzie" nasz partner raczej się zniechęci niż zmobilizuje do kolejnego sprzątania.

Choć większość z nas uznaje relację z partnerem za kluczową, nawet najważniejszą w swoim życiu, oraz siebie za dojrzałe i samodzielne osoby, to jednocześnie pozwalamy, by inni ludzie wpływali na kształt naszego związku. Słuchamy porad krewnych i kolegów z pracy, pod wpływem krytycznych opinii rodziny o naszym partnerze sami zaczynamy w niego wątpić, chcemy kształtować nasz związek na wzór związków gwiazd opisywanych w czasopismach. Pozwalamy, by to inni a nie my decydowali o tym, jaki ma być nasz związek. Tymczasem dobry związek to bliskie spotkanie dwojga osób, dwojga - ani mniej ani więcej. Nie bierzmy ze sobą sąsiadek, dzieci, przyjaciół ani nawet psycholożek piszących o relacjach :) Uwierzmy we własne siły i z ukochaną osobą zbudujmy najlepszą dla siebie wersję związku. Tego Wam wszystkim życzymy.

 

Autor:  Ewa Kaczorkiewicz


www.kaczorkiewicz.com

www.psychoterapeutkapogodzinach.blogspot.com

www.cynamonowa.com

 

 

EwaKaczorkiewicz

 

Komentarze
  • gazeta64Dodany przez gazeta64 560 dni temu
    Witam tak trzeba przyznać rację najważniejszy jest kontakt fizyczny przytulanie pocałunki drobne powolne pieszczoty tego nie zastąpi żadna rozmowa.Trzeba jednak starać się aby chęć pieszczot była obopólna cmoknięcia w szyje uszka czułe obejmowanie i inne gesty pogłaskanie a nawet uszczypnięcie w pośladki nigdy nie zaszkodzi w dojściu do znalezienia wspólnej satysfakcji .

 

ekspert_razem50plus.pl

ekspert_razem50plus.pl

partner_razem50plus.pl

Copyright 2017 M&M Solutions & razem50plus.pl.2017