Strona główna Jak to działa? O nas Kontakt Zaloguj się Zarejestruj się
Uwaga! Od godziny 23:00, 15.02.2014 do godziny 02:00 16.02.2014 serwis będzie niedostępny z powodu prac konserwacyjnych.
Okiem eksperta Powrót do listy artykułów
Myślę „nie“, mówię „tak“. Lub odwrotnie. O tym, dlaczego warto mówić i robić to, na co mamy ochotę. O asertywności.
2016-07-19 13:50:30

Czy mówisz „tak", kiedy myślisz „nie"? Czy często zdarza ci się, że zgadzasz się z czymś bądź kimś, bo wydaje ci się, że „musisz", że „wypada" ?Dlaczego tak trudno nam jest odmówić, gdy zostaniemy poproszeni o przysługę? Odmawianie to tylko jeden z aspektów asertywności. Kluczem jest umiejętność dokonywania świadomych wyborów. O byciu asertywnym, czyli o szacunku do innych i przede wszystkim do siebie opowiada ekspert serwisu razem50plus,psycholog Ewa Kaczorkiewicz.


Asertywność - niegdyś bardzo modna, przez lata popularny temat szkoleń biznesowych i warsztatów rozwojowych. Dziś nieco przykurzona, zepchnięta na boczny tor przez aktualne nowinki psychologiczne. Czy poznanie jej tajników może się nam do czegoś przydać? Czy asertywnemu seniorowi będzie się żyło przyjemniej i godniej? Czy jego relacje z otoczeniem mogą się polepszyć? Czy asertywna starsza pani zyska pewność siebie w relacjach z partnerem i dziećmi? Poczuje więcej szacunku do samej siebie? Czy spojrzenie na codzienne spotykające nas sytuacje z perspektywy praw, które sobie dajemy, stawiania granic, wyrażania opinii może się nam do czegoś przydać? Wierzę, że tak. Asertywność to jedno z najbardziej uniwersalnych narzędzi, jakimi dysponuję i jakie przekazuję osobom, z którymi spotykam się w codziennej mojej pracy. Zapraszam do czytania, refleksji i wykorzystywania.

 

Słowo asertywność kojarzymy najczęściej z umiejętnością odmawiania, czyli z psychologicznego punktu widzenia z obroną swoich granic. Tymczasem tak naprawdę pojęcie asertywności obejmuje dużo szerszy zakres spraw: życiową postawę, prawa, interesy i granice, sposób wyrażania myśli i emocji, reagowanie na opinie, wywieranie wpływu na innych bez agresji i manipulacji, otwarty i rzeczowy sposób komunikacji... Na głębszym poziomie asertywność to określona postawa wobec siebie i innych. Traktowanie siebie i innych z szacunkiem, dążenie do pełnego wyrażania siebie i realizowania osobistych praw z poszanowaniem praw innych i wzajemnej godności. Asertywna postawa wyraża się w asertywnym zachowaniu (w tym pewnych technikach czy procedurach, sposobie komunikacji, używanym języku), jednak samo zachowanie bez towarzyszącej mu postawy niekoniecznie będzie asertywne. Gdy mamy wątpliwości, warto sobie zadać pytanie: czy dane zachowanie zwiększa mój szacunek do samego siebie? Jeśli tak, zachowanie jest asertywne.

 

Gdy w pracy psychoterapeutycznej z klientami pojawiają się tematy związane z asertywnością, chętnie zaczynam od rozmowy o prawach. Pytam ich wtedy na przykład: Jakiego prawa potrzebujesz, aby móc się wzmocnić lub inaczej się zachować? Jakie prawo chciałabyś sobie dać? Jakie prawo, którego ci brakuje, dają sobie inni? Okazuje się, że nie pozwalamy sobie na mnóstwo, często zupełnie niewinnych rzeczy. Przykłady? Pięćdziesięcioletnia kobieta o bardzo zgrabnych nogach zawsze chowa je za nieatrakcyjnymi spódnicami do połowy łydki, bo "w tym wieku tak wypada". Nieco starszy mężczyzna miesiącami zwleka z nawiązaniem rozmowy z sąsiadką, którą codziennie widuje na spacerze z psem. Wymieniają jedynie zdawkowe "dzień dobry", choć obojgu sprawiłaby przyjemność dłuższa pogawędka lub wręcz wspólny spacer. Jeszcze inna pani bez względu na sytuację i porę zawsze odbiera telefony od dorosłej już córki i nigdy nie mówi jej, że akurat nie ma czasu lub siły na rozmowę. Z tego powodu zdarza jej się wyraźnie spóźnić na wcześniej umówione, ważne dla niej spotkania, albo też doprowadzać do nieporozumień z córką, wynikających z braku koncentracji lub ze zmęczenia (na przykład wtedy, gdy córka swoim telefonem matkę obudzi). Przykłady mogłabym mnożyć. Nie pozwalamy sobie na robienie tego, na co mamy ochotę, na zaspokajanie naszych potrzeb, na wyrażanie próśb wobec innych osób. Boimy się krytycznych ocen ze strony rodziny, znajomych lub obcych osób spotykanych na ulicy. Uważamy, że inni mają określone prawa, a jednocześnie sami sobie takich samych praw odmawiamy. Przed długie lata trzymamy się nieaktualnych już zasad lub poglądów, które kiedyś od kogoś przejęliśmy. Nie weryfikujemy ich i nie podważamy zasadności stosowania się do nich. Nie dajemy sobie prawa do tego, czego tak naprawdę potrzebujemy, bezkrytycznie wierząc w "powinności" i "przymusy" wyniesione z przeszłych doświadczeń.

 

Gorąco zachęcam, by bacznie się przyglądać swoim prawom, pamiętając o założeniach asertywnej postawy wobec siebie i innych. W oparciu o te założenia każdy z nas może stworzyć swoją "listę praw osobistych". Moja propozycja początku listy jest następująca:


• Mam prawo być sobą.
• Mam prawo kochać i być kochaną.
• Mam prawo decydować o swoim zachowaniu i poglądach, nie tłumacząc się z nich innym.
• Mam prawo odmawiać, nie czując się winna i nie tłumacząc się z przyczyn odmowy.
• Mam prawo wyrażać swoje uczucia, zarówno pozytywne jak i negatywne.
• Mam prawo nie brać odpowiedzialności za zachowania, uczucia i problemy innych osób.
• Mam prawo stawiać siebie na pierwszym miejscu.
• Mam prawo być szczęśliwa i czuć się dobrze ze sobą.
• Mam prawo prosić o to, czego potrzebuję.
• Mam prawo do szacunku i godności.
• Mam prawo podejmować nielogiczne decyzje, zmieniać zdanie oraz popełniać błędy.
• Mam prawo nie wiedzieć i nie rozumieć.
• Mam prawo zwolnić i się zastanowić.
• Mam prawo robić mniej niż bym mogła, bez wyrzutów sumienia.
• Mam prawo do prywatności i własnej przestrzeni.
• Mam prawo korzystać lub nie korzystać ze swoich praw.

 

Tę listę można by rozwijać i pewnie w swojej głowie będę to jeszcze przez jakiś czas robiła. Już samo tworzenie listy praw sprawia, że możemy poczuć się nieco pewniej. Ich zapisanie, przeglądanie i uzupełnianie od czasu do czasu może nam pomóc zmodyfikować podejście do samych siebie, do relacji oraz nasze zachowania wobec innych ludzi. Warto podjąć to wyzwanie.

 

A Państwo jakich praw potrzebują dla siebie? Czy któreś z zapropomowanych przez mnie szczególnie przypadły Państwu do gustu? A może stworzyliście zupełnie nowe "listy praw osobistych", którymi chcielibyście się z nami podzielić? Zachęcamy gorąco. Tworząc swoje listy i stosując je w praktyce pamiętajcie, by innym ludziom dawać prawa na równi z prawami, jakie dacie sobie. Jeśli daję sobie prawo do tego, by nie brać odpowiedzialności za problemy innych, to nie oczekuję także, by inni brali odpowiedzialność za moje problemy. Jeśli pozwalam sobie na to, by popełniać błędy, to pozwalam także, by popełniali je inni. Równowaga między prawami moimi i prawami innych osób to podstawa asertywności.

 

 

Autor:  Ewa Kaczorkiewicz


www.kaczorkiewicz.com

www.psychoterapeutkapogodzinach.blogspot.com

www.cynamonowa.com

 

EwaKaczorkiewicz

 

Komentarze
  • REA1955Dodany przez REA1955 322 dni temu
    Dobry wieczór Bardzo podaba mi sie Pani wypowiedż Sama stosuję taka zasadę >nie mam ochoty sprzatać nie sprzatam posprzatm potem i nie mam wyrzutów sumienia.Mam ochote poleniuchowac to tak robię .Uwżam że mam prawo do sowich decyzji nie patrzac na sterotyp co powiedza inni.Mam swoje zdanie i swoje poglądy.Nie próbuję ich narzucac innym ale swoich bronię i nie dam się przekabacić bo tak pasuje.Cenie siebie i szanuję swoja prywatnośćUważam że każdy ma prawo do swoich poglądów ,uczuć ,ubioru itd. bez patrzenia i słuchania co powiedzą inni. Inni bedą o nas mówić zawsze ale to my jesteśmy jednostką jedyną na świecie a nie ci inni .Cały czas podporządkowujemy się sterotypowi bo to pasuje bo nie pasuje.Kto dał rarwo decydowania i komentowania co komu pasuje a co nie. Moje motto to żyj i pozwól żyć innym.Trzeba siebie szanowac ,cenić kochać umieć odmawiac jak nam coś nie pasuje. Nie wstydzić się powiedzieć Nie lub chce teraz chwiki spokoju. Pozdrawiam

 

ekspert_razem50plus.pl

ekspert_razem50plus.pl

partner_razem50plus.pl

Copyright 2017 M&M Solutions & razem50plus.pl.2017